Dalsze przygody porywczego Wikinga – „Złote miasto. Bramy ze złota. Tom 2” autorstwa Michała Gołkowskiego

9 września 2019

Książka „Złote miasto. Bramy ze złota. Tom 2” autorstwa Michała Gołkowskiego to dalszy ciąg cyklu zatytułowanego „Siedmioksiąg grzechu”. Należy ona do wydawanej przez wydawnictwo Fabryka Słów serii „Polskie fantasy”, która  udowadnia, że nasza rodzima literatura fantastyczna reprezentuje naprawdę wysoki poziom. Szczególnie warto zwrócić uwagę na Michała Gołkowskiego, którego potoczysty styl i żywo odmalowane postacie zachwycą nie tylko fanów tego gatunku.

Długie łodzie Wikingów znów wyruszają na wyprawę

Jak powszechnie wiadomo ten waleczny lud, zamieszkały daleką północ Europy o surowym klimacie i niegościnnej przyrodzie, co roku szykował okręty by wypłynąć na łupieżczą eskapadę. Podobna wyprawa ma miejsce w książce „Złote miasto. Bramy ze złota. Tom 2”. Jednak ta podróż ma różnić się od innych, ma na celu nie tylko obłowienie się w cudzoziemskie bogactwa, ale dopłynięcie do legendarnego Złotego miasta. Wikingowie wpływają swoimi wężowymi łodziami w nurty wielkich rzek Europy, żeby dotrzeć do cieplejszych krain, do słonecznego Południa.

Zahred i jego drużyna

Podróż na drugi koniec świata jest długa i pełna niebezpieczeństw, ale to nic dla nieustraszonych wojowników, którymi dowodzi Zahred. Jest on centralną postacią nie tylko tego tomu, ale całego cyklu. Jest tym, co spaja wszystkie siedem tomów w całość. Ten przeklęty przez bogów Wiking znany z poprzednich części niezwykle porywczy charakter. W drugim tomie „Bram ze złota” można jednak zaobserwować, że w jego decyzjach pojawia się odrobina namysłu. Dla osób nieznających tego bohatera na pewno jednak pozostanie nieokrzesanym Wikingiem z pasją mordującym i rabującym niewinnych. Zresztą sposób bycia Zahreda oraz jego załogi jest dokładnie taki jak poczucie humoru w całym „Siedmioksięgu grzechu”. Przypomina dowcipy krasnoludów Sapokowskiego, tylko odrobinę mniej wyszukane.

Czy Wikingowie zdobędą mityczne Złote Miasto?

Na drodze do swojego celu drużyna Zahreda napotka potężnego konkurenta. To inny lud, który również będzie ostrzył sobie zęby na skarby Złotego Miasta. Zahred stanie więc nie tylko przed problemem jak pokonać wiekowe mury, musi też pokonać potężnych przeciwników, równie zdeterminowanych, co Wikingowie.

Michał Gołkowski z pasją opisuje nie tylko barwne postacie swoich bohaterów, ale też liczne sceny bitew. Dzięki plastycznym opisów czytelnicy mogą poczuć się jakby sami uczestniczyli w wielkim oblężeniu u boku wojów Zahreda. Warto w morzu zagranicznych tytułów dostrzec polskich reprezentantów literatury fantastycznej, których twórczość nie odbiega od światowego poziomu i stanowi interesującą propozycję dla koneserów tego gatunku.

Tagi
Kategoria Książki #zapowiedzi